Bioliq- serum rewitalizujące

Kolejnym kosmetykiem z serii Bioliq jaki mam w posiadaniu jest serum intensywnie rewitalizujące. 





Preparat zawiera ekstrakty z korzenia tarczycy bajkalskiej i z kawioru, dzięki czemu serum intensywnie stymuluje rewitalizację skóry: aktywnie regeneruje, nawilża i odżywia, co znacząco poprawia jej wygląd i kondycję. Hamuje starzenie komórek skóry na drodze enzymatycznej, oddziałuje na metabolizm preadipocytów i adipocytów, co widocznie wpływa na kontur twarzy. Dodatkowo wyrównuje koloryt skóry, rozjaśniając przebarwienia i niewielkie plamki. Aplikować za pomocą pipetki na opuszek palca lub bezpośrednio na oczyszczoną skórę twarzy. Delikatnie wmasować. Stosować rano i /l ub wieczorem, również jako bazę pod makijaż, samodzielnie lub z innymi produktami do pielęgnacji.


Na pewno fajnym rozwiązaniem jest pipeta, wygodnie można nabrać odpowiednią ilość kosmetyku. Opakowanie jest szklane, bardzo ładne i wygodne. 
Sam preparat daje wiele do życzenia. Przede wszystkim nie podoba mi się to, że strasznie się klei. Nie jest to przyjemne w trakcie stosowania. Mam wrażenie jakbym smarowała buzię wodą z cukrem, bo ręce są nieprzyjemnie klejące.
Po aplikacji czuję jak moja buzia się napręża, jednak mam wrażenie że to efekt tego o czym wspomniałam zdanie wyżej- klejenia się. 
Producent pisze, że można go stosować jako bazę pod makijaż. Ja tego tak nie widzę. Używam go tylko na noc, ponieważ nie wyobrażam sobie kłaść na to jeszcze jakieś warstwy. Rano buzia jest normalna, bez "maski z kleju". 
Na pewno nie nawilża, może trochę rozjaśnia przebarwienia na twarzy. Nie widzę jakiejś specjalnej różnicy na swojej twarzy po regularnym stosowaniu. 

Kosmetyk ma dobra reklamę, jednak uważam, że nie zasługuje na miano kosmetyku "must have". Na pewno nie kupię go w przyszłości. 




2 komentarze:

Napisz co myślisz o moim poście.
Proszę również o NIE DODAWANIE LINKÓW- jak będę chciała Cię odwiedzić dojdę po nazwie użytkownika.

Copyright © 2014 ZuzkaPisze , Blogger