Sanex - kampania Streetcom

Całkiem niedawno otrzymałam przesyłkę kampanii Sanex od portalu Streetcom.pl 
W przesyłce znalazłam aż 12 Żeli pod prysznic Sanex dermo pro hydrate oraz 12 szt. antyperspirantów Sanex dermo 7 in 1 protection. Dodatkowo w paczuszce było 100 szt. ulotek z 40% zniżką na produkty marki Sanex do Rossman. 
Wnętrze paczuszki wyglądało tak: 
20160405_152518.jpg


Bardzo ale to bardzo ciekawa zawartość... :)
No więc minęło już kilka dni, więc mogę już co nieco napisać o tych dwóch produktach. Może zacznę od żelu:
20160413_153632.jpg
Co mnie zachwyciło już na samym początku?
Zapach. Niby nie jest jakoś mocno aromatyzowanym żelem, jednak ma piękną, delikatną nutkę kremu. 
Butelka. Żel znajduje się w 250 ml opakowaniu, które kształtem przypomina nerkę :P A to wszystko dzięki wcięciu, które ma na celu swobodne korzystanie z produktu bez wyślizgiwania się z dłoni. Kolorystyka opakowania charakterystyczna dla marki Sanex-biało niebieska. Może nie rzuca się jakoś specjalnie w oczy, ale i nie odstrasza.
Konsystencja. Żel nie jest jakoś specjalnie gęsty, co może niektórym się nie spodobać. Dość dobrze wyciska się na myjkę czy też gąbkę. Jednak mogę śmiało powiedzieć, iż jest bardzo wydajny. Dobrze się pieni i fantastycznie rozprowadza po skórze. 
20160413_153707.jpg
Działanie. Kiedy tylko skończyłam pierwszy prysznic z Sanex'em od razu zauważyłam różnicę w wyglądzie mojej skóry. Zawsze jest dość napięta i sucha, kiedy lekko zaczepię o coś ręką czy nogą, natychmiast pojawiała się sucha szrama w miejscu, którym "przejechałam" po jakimś kancie. Teraz jest to o wiele mniej widoczne, czyli żel nawilża moją skórę. Mam nadzieję, iż po dłuższym stosowaniu mój problem zniknie całkowicie. 
Jak dla mnie ,żel to spore zaskoczenie i myślę, iż zostanie w mojej łazience na dłuższy okres czasu.
Moja ocena od 1 do 5 to zdecydowane 5!
Kolejnym produktem ,który bierzemy pod lupę jest kulka. Sanex dermo 7 in 1 protection.
20160413_153639.jpg
Co mogę o nim napisać? 
Zapach. Bardzo przyjemny, może lekko kwiatowy, kremowy i delikatny. Uważam, że idealny pod pachy. Wiadomo, iż kulka pod pachy im bardziej intensywna tym gorzej. Zmieszana z zapachem potu potrafi dać nieprzyjemny efekt. Tu ten problem znika. Całkowicie pochłania zapach potu, uwalnia powoli swoje aromaty, dzięki czemu nie czuję skrępowania gdy się spocę.
Opakowanie. Pierwszy raz spotkałam się  z kulką którą otwiera się od dołu :) Bardzo pomysłowe rozwiązanie, ponieważ płyn zawarty w środku ciągle jest na kulce która jeździ nam po skórze pach. Dzięki temu rozwiązaniu nie zaschnie i nie przytnie się. Kolorystyka też jest w porządku. 
20160413_153652.jpg
Działanie. Jeśli chodzi o nawilżenie i pielęgnację skóry pod pachami to na pewno działa bardzo pozytywnie. Skóra nie jest podrażniona, nie piecze, nie pojawiają się żadne wypryski czy plamy. Chroni odzież przed białymi śladami czy żółtymi przebarwieniami od potu. Jednak jeśli chodzi o to czy hamuje wydzielanie potu- polemizowałabym. Jak dla mnie w tej pozycji nie sprawdza się. Za każdym razem kiedy jej używam, po pewnym czasie zauważam mokre plamy pod pachami- może nie tak intensywne jak wcześniej, na pewno nie o takim zapachu jaki był- ale jednak są. 
Moja ocena od 1 do 5 to 4.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Napisz co myślisz o moim poście.

Copyright © 2014 ZuzkaPisze , Blogger