Kampania Tesa- opinie moich testerów

Kampania plastrów TESA trwa w najlepsze. Moi znajomi zainspirowali się dzięki nim i postawili na zmiany w swoich mieszkaniach. Jakie mają opinie na temat plastrów?



Przekonajcie się sami.




Kampania TESA powerstrips dzięki uprzejmości portalu Streetcom od kilku tygodni trwa.

Jak pisałam w poprzednim poście- próbek do rozdania było bardzo wiele. Oczywiście, spełniłam obowiązki ambasadorskie i je rozdałam znajomym. 
Chciałam trochę czasu poczekać, aby osoby obdarowane mogły cokolwiek napisać o działaniu plastrów. I tak powstał ten post.

Plastry są bardzo łatwe w użyciu. Nawet w moim domu bardzo się przydały- mam ściany nie do przebicia w moim mieszkaniu. Gwoździe się wyginają, tynk odpada. Za każdym razem, kiedy chcę coś powiesić na ścianie- mąż musi wiercić dziury.
W tym przypadku jednak, nie ma takiej potrzeby. Plasterek wystarczy przykleić i zamontować to, co chcemy aby wisiało. Jeśli ściana jest pokryta kafelkami, bądź jakimś innym śliskim materiałem, wystarczy odtłuścić powierzchnię i zamontować plaster TESA.


"Plastrami przymocowałam przedłużacz do biurka (zamiast wiercenia). Wisi i nie ma chyba zamiaru się odkleić. Plastik + płyta meblowa = działa :)"

"Od dwóch tygodni używam tej taśmy w celu nadania mojemu mieszkania dodatków. Bardzo dobrze trzymają się przedmioty takie jak obrazki, ramki male, roleta, haczyki, plakat w dzieci pokoju, organizer plastikowy na kosmetyki. Jestem zadowolona, i znalazłam produkt który wreszcie ułatwił mi dekorowanie wnętrza. Bez żadnego wiercenia i kłopotu. Dziękuję".

"Plasterek użyłam do zamocowania haczyka w łazience. Nie miałam problemu z jego montażem, a co najważniejsze nie musiałam użyć wiertarki".



Sama mam podzielone zdanie na ich temat. Kilka rzeczy przyklejonych taśmą wisi do dziś, kilka odpadło. Nie wiem czy przyczyna jest w taśmie czy np. wilgotności powietrza w moim mieszkaniu. Haczyki które montowałam w łazience odpadły, mimo iż kilka razy próbowałam powiesić je na nowo, z nowym plastrem. Dwa trzymają się mocno, aż zastanawiam się, czy nie będę miała problemu z odklejeniem w razie potrzeby ;) 
Montowałam również przedłużacz do szafki w kuchni. Użyłam do tego 4 plastrów- jednak nie dały rady. Nie uważam, żeby przedłużacz był za ciężki, no ale szafki stare, może powierzchni nie da się oczyścić do tego stopnia aby plasterek się utrzymał. 
Nie poddaję się i mam zamiar wykorzystać je jeszcze w kilku miejscach.
Jednak spotkałam się również z negatywnymi opiniami. Nie tylko od moich testerów, ale również "szperając" w internecie natknęłam się na takie opinie.

"Bardzo słabe produkty z marki tesa. Próbowałem przykleić haczyki do obrazu do ściany (dedykowane), to ledwo utrzymały haczyk nie mówiąc już o obrazie. Tak samo było z ciężkim, mokrym ręcznikiem który wisiał na haczyku przyklejonym do plastra tesa. Odpadł po tygodniu. Wszystko zgodnie z instrukcją, waga nie przekraczała nośności, powierzchnie gładkie i odtłuszczone". 

"Po otrzymaniu próbki postanowiłam od razu działać. W kuchni zawsze brakowało mi haczyka na rękawicę kuchenną. Kafelki odtłuściłam, przygotowałam haczyk i przykleiłam. Wisiał pięknie, dopóki nie powiesiłam rękawicy. Odpadł niestety".

Każdy produkt ma swoje wady i zalety. Uważam, że plastry spełniają swoją funkcję jeśli chodzi o rzeczy lekkie. Mój syn powiesił kilka obrazków, plakatów i ramek w swoim pokoju i wiszą tam cały czas- bez przemieszczania. Rzeczy cięższe (nie przekraczające wagi z opakowania plastrów) trzymają się różnie. Czy to wina producenta czy niewłaściwego użytkowania?
Jak wspomniałam wcześniej, nie poddaję się i testuję dalej.

A Wy mieliście możliwość używania TESA Powerstrips? Jak Wasze opinie? 

Pozdrawiam!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli zainteresował Cię mój post, pozostaw komentarz- motywują mnie one do dalszego tworzenia i pisania. Zostaw również link do siebie, z chęcią odwiedzę Twój blog- jeśli go prowadzisz :)

Copyright © 2014 ZuzkaPisze , Blogger