Philips VisaPure Advanced opinia

Ponad trzy tygodnie testowania urządzenia Philips VisaPure Advanced za mną. Co moge o nim powiedzieć dzisiaj?




Dzięki platformie Philips, udało mi się dostać do kampanii tego urządzenia. Na początku nie wierzyłam, że uda mi się do niej załapać- ale jednak paczka do mnie doszła cała i zdrowa ;)

W środku pudełeczka znalazłam:


  • Głowicę urządzenia
  • Podstawkę do ładowarki
  • ładowarkę
  • podstawkę pod końcówki
  • 3 różne końcówki do urządzenia
  • etui
  • instrukcje obsługi 
  • gwarancję

Samo urządzenie wygląda bardzo nowocześnie. Jest koloru białego z ładnymi złotymi wstawkami. Jest bardzo wygodne, poręczne i co najważniejsze bardzo lekkie. Kolejną wielką zaletą jest wodoodporność! Możesz używać go pod prysznicem bez obaw o zalanie. 

Końcówki.
W zestawie znajdują się aż trzy różne. Uważam że jest to świetne rozwiązanie, ponieważ sama głowica nie służy nam tylko do mycia buzi, ale również do masażu.


Pierwsza widoczna na zdjęciu końcówka służy do odświeżania oczu- posiada program delikatnego masażu- aż 120 nanodrgań na sekundę. Efekt? Uczucie bardzo przyjemne, chłodzące. Oczy po zabiegu są odświeżone i wypoczęte. Trwa on nie długo bo po 30 sekund na jedno oko. 

Kolejna, środkowa służy do masażu rewitalizującego twarzy. W trakcie zabiegu odczuwamy jakby masowało nas 750 opuszków palców na minutę- bardzo przyjemne uczucie. Możemy przed uruchomieniem urządzenia nałożyć na twarz swój ulubiony krem i za pomocą tej właśnie końcówki- wklepać go. Bez użycia rąk ;)

Ostatnia na powyższym zdjęciu końcówka, to szczoteczka do oczyszczania twarzy. Posiada 10 x większą skuteczność niż w przypadku mycia dłońmi, ale równie delikatne. Tu efekt mnie pozytywnie zaskoczył! Dlaczego? Miałam problem z delikatnie łuszczącymi się miejscami na mojej twarzy. Już po pierwszym zastosowaniu urządzenia widziałam poprawę kondycji mojej skóry. Dziś po kilku tygodniach stosowania, moja twarz wygląda jakby była po nie jednym zabiegu w gabinecie kosmetycznym, jest czysta, gładka, bez żadnych skórek, wyrównał się jej koloryt i wyraźnie zmniejszyły się pory na mojej twarzy. Efekt WOW! 


Szczerze mówiąc, nie byłam przekonana do tych testów. Pomyślałam, że takie urządzenie jest zbędnym dodatkiem w łazience kobiety. Jednak grubo się myliłam. Gdyby było trochę tańsze na pewno skusiłabym się na jego zakup, ponieważ to co zrobił z moją twarzą jest dla mnie rewelacją. 
Produkt muszę niestety zwrócić, jednak zanim to zrobię- będę walczyć o niego w konkursie. 

Cena jest dość wysoka, i nie każda z nas może sobie na niego pozwolić. Jednak jak wziąć pod uwagę ceny zabiegów w gabinetach kosmetycznych to na pewno urządzenie szybko by się zwróciło. Jak wygląda cena?

Kosztuje 899 zł na stronie DOUGLAS'a 

Mam ciche nadzieje, że uda mi się je wygrać i będę mogła stosować codziennie, aż do jego "śmierci". :)






4 komentarze:

  1. No niestety cena jest strasznie duża. W tych czasach chyba nie wiele osób może sobie na nią pozwolić.

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się, że cena zapiera dech w piersiach...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo bardzo fajna urządzenie ale no cena też niezła :O chociaż czasem warto zainwestować więcej i cieszyć się nacodzień jej funkcjonalnością ;)
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zainteresował Cię mój post, pozostaw komentarz- motywują mnie one do dalszego tworzenia i pisania. Zostaw również link do siebie, z chęcią odwiedzę Twój blog- jeśli go prowadzisz :)

Copyright © 2014 ZuzkaPisze , Blogger