Le Petit Marseillais- Morska pielęgnacja

O tym, że jestem wielką fanką kosmetyków marki Le Petit Marseillais na pewno wie każdy, kto choć przez chwilę śledził mojego bloga. Jestem w trakcie testowania nowej, morskiej linii...


Le Petit Marseillais- marka która produkuje kosmetyki dzięki którym natychmiast przeniesiesz się myślami do pięknej, słonecznej Prowansji. To podróż śladami zapachów, najlepszych dobrodziejstw natury, emocji i prostych przyjemności południa. 
Prezentuje nam pełną gamę barw i kolorów, które pachną niezwykle...
Nie jeden zapach opisywałam już na swoim blogu. Jednak ten, zaciekawił mnie dość mocno.



Na początku nie byłam jakoś szczególnie zachwycona zapachem. Pierwszy węch wydał mi się niczym szczególnym. Jednak zdanie o tej linii, zmieniłam już po pierwszym użyciu.



Wzięłam się za testowanie tuż po świętach. Nie lubię mieć pozaczynanych kilku żeli pod prysznic, a całkiem niedawno otrzymałam ich mnóstwo właśnie od LPM. Jednak kampania, no i piękne recenzje w internecie zmusiły mnie do otwarcia tej właśnie linii zapachowej.

Tak więc pod nóż jako pierwszy poszedł oczywiście pielęgnacyjny krem pod prysznic Algi Morskie i Biała Glinka. Konsystencja kremowa, jak sama nazwa mówi. Osobiście bardzo lubię takie w żelach pod prysznic. Nie jest lejąca, dzięki czemu nie ucieka przez palce w trakcie kąpieli, świetnie się pieni, dobrze pielęgnuje oczyszczając skórę i nawilżając ją. A zapach?

No właśnie wczoraj pisałam o nim na moim facebooku. Zapach bardzo mocno kojarzy mi się z jedną z moich ulubionych kiedyś perfum AVONu- Perceive. Nie wiem czemu tak mi się kojarzy. Jest świeży, bardzo morski. Od razu mam przed oczami morze i myjąc się nim przy okazji się odprężam. Jest to dla mnie bardzo duży plus. 


Po tak relaksującej kąpieli, czas na odpowiednie nawilżenie skóry. 
Dzięki kampanii w tej sytuacji sięgam po Balsam do Ciała Algi morskie i Oligoelementy. Jeśli chodzi o jego konsystencję, jest typowa dla balsamu. Nie za rzadka, nie za gęsta- jak dla mnie w sam raz. Zapach trochę różni się od żelu pod prysznic, jednak jest równie aromatyczny. Bardzo podoba mi się czas wchłaniania- jest błyskawiczny- nie cierpię siedzieć w łazience nabalsamowana, czekając aż skóra pochłonie część balsamu, aby móc się ubrać. Tu od razu po wysmarowaniu mogę śmiało się ubrać. 


Co jeszcze szczególnie zwróciło moją uwagę? Jak zawsze piękna szata graficzna i niesamowity kolor opakowania.
Uwielbiam błękit i jego odcienie. Tutaj kolor idealnie oddaje nastrój, od razu kojarzy się z morzem, wodą. A o to przecież w tym wszystkim chodzi. Pięknie rzuca się w oczy na półce sklepowej- już widziałam je w Rossmanie. 

Używam tych kosmetyków codziennie i powoli widzę różnicę w nawilżeniu mojej bardzo suchej skóry. Chciałabym nawilżyć ją do maksimum, mam nadzieję, że uda mi się to osiągnąć dzięki Le Petit Marseillais.



Która z Was również została ambasadorką tej marki? Chwalić się w komentarzach! 


8 komentarzy:

  1. Wpis- recenzja od razu zachęca do zakupu tej linii kosmetyku ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz takie zapachy, to polecam!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Zupełnie inny w kontakcie z wodą niż jak się wącha prosto z opakowania.

      Usuń
  3. Chociaż Ty jedna po tylu recenzjach przeczytanych o tych produktach umiałaś porównać zapach do czegoś co znam. Dzięki Tobie już mniej więcej wiem jak pachnie, ponieważ wodę Perceive znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że w jakiś sposób mogłam pomóc ;)

      Usuń
  4. Uwielbiam tą firmę! testowałam wszystkie zapachy i rewelacja! Wydajność też dobra, a cena adekwatna do jakości ;D
    Pozdrawiam
    Midnight

    https://lucjusz-miona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Również testuję i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń

Napisz co myślisz o moim poście.
Proszę również o NIE DODAWANIE LINKÓW- jak będę chciała Cię odwiedzić dojdę po nazwie użytkownika.

Copyright © 2014 ZuzkaPisze , Blogger