NIVEA Q10 PLUS przeciwzmarszczkowe serum PERŁY MŁODOŚCi


Serum, które chcę Wam przedstawić jest wygraną w jednym z konkursów NIVEA. Stosuję je od ponad 2 miesięcy więc mogę śmiało już o nim z Wami porozmawiać. 
Zaczniemy od tego w jaki sposób przestawia je sam producent:


NIVEA Q10 plus Przeciwzmarszczkowe Perły Młodości to produkt, który zawiera wysoką dawkę naturalnie występującego w skórze koenzymu Q10. Jego wysoce skuteczna formuła wzbogacona o kwas hialuronowy zapewnia działanie przeciwzmarszczkowe, nie tylko poprzez zmniejszenie widoczności już istniejących zmarszczek, ale również poprzez opóźnianie procesu powstawania nowych. Regularne stosowanie kosmetyku wygładza powierzchnię skóry i sprawia, że cera dojrzała wygląda na bardziej jędrną i młodszą. Skóra to największy organ naszego ciała. Q10 i kreatyna są najbardziej aktywnymi elementami naturalnie występującymi w młodej skórze. Z wiekiem ich poziom obniża się, co sprawia, że skóra ma mniej energii na regenerację. Z upływem czasu, staje się ona bardziej podatna na pojawianie się zmarszczek i innych oznak starzenia, dlatego tak istotna jest właściwa pielęgnacja cery dojrzałej.
  • Sprawia, że skóra wygląda na bardziej gładką i młodszą
  • Zapewnia skórze natychmiastowe nawilżenie
  • Redukuje nawet głębokie zmarszczki
  • Kwas hialuronowy – wiąże wodę w skórze i zapewnia widoczne wygładzenie
  • Kreatyna – wspiera metabolizm komórek skóry i pomaga zwalczać oznaki starzenia
Cena w sklepach to ok. 45 zł za 40 ml


Moja opinia:

Serum zapakowane jest w kartonik, a następnie w bardzo praktycznym próżniowym opakowaniu z pompką, dzięki której wygodnie możemy nałożyć sobie potrzebną ilość na dłoń. Dużą zaletą jest również to, iż pojemniczek jest przezroczysty- dzięki czemu możemy kontrolować ilość kosmetyku w opakowaniu.
Ja stosuję je jako bazę pod krem, lub makijaż, również używam je przed snem na świeżo umytą i dobrze oczyszczoną twarz.
Jak widzicie na zdjęciach serum jest w postaci żółtych perełek.
W perełkach znajduje się świeży koenzym Q10, który mieszany jest z żelem przy każdym naciśnięciu pompki. 



Bardzo obawiałam się o to czy da się je bez problemu rozprowadzić po twarzy po wyciśnięciu. Do czego je mogę porównać? Mają konsystencję margaryny :P Jednak świetnie się rozpuszczają w trakcie "smarowania". 
Serum po aplikacji daje przyjemny efekt nawilżenia, nie obciąża skóry i nie pozostawia jej tłustej. Fajnie się wchłania. Pozostawia po sobie świeży, delikatny zapach. 

Kolejnym plusem jest wydajność. Jedno naciśnięcie pompki spokojnie starcza na całą twarz. Używam je już ponad dwa miesiące, a nawet nie jestem jeszcze w połowie opakowania. Wielki plus za to. 

Jeśli chodzi o działanie przeciwzmarszczkowe to nie wiele mogę na ten temat napisać, ponieważ takie efekty na pewno nie pojawiają się z dnia na dzień, a po długotrwałym stosowaniu. Kilka drobnych zmarszczek przy oczach już mam, jednak nie zmieniły one swojego wyglądu- może się wygładziły, a może po prostu nie pogłębiły. 


 Ogólnie jestem zadowolona ze stosowania tego serum. Stosuję go codziennie i już zaopatrzyłam się w kolejne opakowanie, które czeka na swoją kolej. 

Chyba mogę powiedzieć, że jestem fanką kosmetyków od NIVEA, mają bardzo dużo produktów których używam i jestem zadowolona. Męskie propozycje od tej firmy również królują w naszej łazience, o czym pewnie nie raz przekonałyście się czytając moje poprzednie posty. 

Nie widziałam jeszcze w żadnej drogerii kosmetyków które posiadają w składzie świeży koenzym Q10 (a ponoć po 25 roku życia mamy go coraz mniej, więc warto zaopatrzyć się w kosmetyki mające go w składzie), dlatego postanowiłam o nim napisać. 




20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. pewnie przez sylikony w składzie :/

      Usuń
  2. Prezentuje się ciekawie, a zdjęcia są cudowne :)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się ciągle je udoskonalać :)

      Usuń
  3. też mam to serum i jeszcze nie zaczęłam, musze po nie sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Poza uniwersalnym kremem Nivea nie mam zbyt dobrych relacji z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś zastanawiałam się nad kupnem tego serum :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez jestem fanka Nivea:) Tego serum akurat nie stosowałam, ale zachęciłaś mnie, zwłaszcza, że jest w opakowaniu próżniowym, które zawsze sobie chwalę w kosmetykach. Bardzo wygodne jest:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem fanką kosmetyków Nivea, ale może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. znam ten produkt, ale nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam nivea. Podstawowa marka w moim kufrze. Napewno spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. zastanawiałam się nad ich zakupem, póki co stosowałam podobne serum z Bielenda i było bardzo przyjemne, a obecnie mam serum rozświetlające Floslek, więc na Nivea muszę jeszcze poczekać

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie nivea i chcialam sobie zakupic, jednak reka siegnela po co innego patrzac na cene. Chociaz juz nie o cene chodzi, bo gdyby to bylo cos typu "must have" to bym wziela. Ale ani sie nie wali, ani nie pali, wiec kupie przy okazji, bo tez chcialabym wyprobowac. Lubie nivea.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na razie nie mam potrzeby ^^ może za kilka lat...

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba przekonałaś mnie swoją recenzją do zakupu

    OdpowiedzUsuń
  14. Od jakiegoś czasu mam chęć na to Serum, może wreszcie się zdecyduje :)
    Bardzo lubię markę Nivea.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo rzetelna recenzja! Muszę wypróbować ten produkt!
    https://altealeszczynska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zainteresował Cię mój post, pozostaw komentarz- motywują mnie one do dalszego tworzenia i pisania. Zostaw również link do siebie, z chęcią odwiedzę Twój blog- jeśli go prowadzisz :)

Copyright © 2014 ZuzkaPisze , Blogger