Marokańska pielęgnacja ciała


Długo zbierałam się, aby napisać Wam o czarnym mydle marokańskim. Kto czyta mojego bloga wie, że zapach kosmetyków ma dla mnie bardzo duże znaczenie. To mydło nie należy do pachnących- mnie osobiście zapach nie odpowiada, więc nie należę do jego fanek. Jednak powoli przełamuję się i używam- a dlaczego? O tym poniżej.



Czarne mydło marokańskie jest produktem pielęgnacyjnym starym jak świat. Powstaje poprzez połączenie zmydlonej oliwy z oliwek z pastą z czarnych oliwek (czy już teraz rozumiecie, skąd moja opinia o zapachu?). Jak widzicie, skład tego najprawdziwszego jest bardzo prosty i w dodatku niealergizujący.

Nie dajcie się zwieść nazwie, bo samo mydło nie ma koloru czarnego- nie jest nawet brunatne- ma zielonkawy odcień, a jego konsystencja jest trochę żelowata, a trochę jak wazelina. 




Jakie niezwykłe właściwości ma czarne mydło? Przede wszystkim bardzo dokładnie, dogłębnie oczyszcza skórę. Jeśli zdarzyło wam się z braku produktów oczyszczających zmywać makijaż oliwą z oliwek lub innym olejem - to możecie sobie wyobrazić, że czarne mydło działa podobnie.

Spotkałam się gdzieś ze stwierdzeniem, że nazywano czasem czarne mydło peelingiem enzymatycznym. Faktycznie, pozostawione na skórze na około dziesięć minut i spłukane po tym czasie, wspomaga złuszczanie wierzchniej warstwy naskórka. Podobno regularnie używane pomaga pozbyć się zaskórników.
Czarne mydło myjąc skórę równocześnie ją nawilża i zmiękcza. Nie ma uczucia swędzenia i ściągania zaraz po umyciu. Na skórze pozostaje delikatny film. Dodatkowo, czarne mydło reguluje wydzielanie sebum, co może być szczególnie cenne dla posiadaczy skóry tłustej i mieszanej oraz dla tych, którzy zmagają się z zaskórnikami. Może być również stosowane do mycia głowy- szczególnie jeśli masz problem z łuszczeniem się skóry skalpu. 

Posiada również właściwości odżywcze, dzięki zawartej w oliwkach witaminie E. Witamina E działa ochronnie i antyoksydacyjnie. Oprócz tego, mydło to ma właściwości łagodzące i przeciwzapalne.



Oprócz mydła stosuję również rękawicę marokańską. Służy ona do masażu twarzy i ciała. Delikatnie złuszcza martwy naskórek, poprawia mikrokrążenie skóry. Skóra staje się gładka i delikatna.




Sposób użycia: 
Dwa razy w tygodniu namoczoną rękawicą masować ciało okrężnymi ruchami. Najlepsze efekty uzyskuje się stosując rękawicę wraz z Czarnym Mydłem Marokańskim. 
Rękawica zrobiona jest z tkaniny o ziarnistej strukturze w pomarańczowym kolorze. W dotyku jest sztywna i przypomina papier ścierny. Przy użyciu czuć jak dokładnie ściera martwy naskórek masując całą powierzchnię ciała. 



Po regenerującym i oczyszczającym masażu z użyciem tej rękawicy skóra jest nie tylko jedwabiście gładka, ale przede wszystkim doskonale przygotowana do aplikacji kremów i naturalnych olejów. W połączeniu z czarnym mydłem tworzy idealny duet, który zapewnia nam odpowiednią pielęgnację. Po takim rytualne dobrze jest wmasować w swoje ciało jakiś olejek lub balsam. 
Przyznam, że rękawicy używam częściej jak tego mydła, ale wspomniałam już że pomału przekonuję się do stosowania całego zestawu.

Myślę, że jest to świetna propozycja dla Pań, które mają problem z tak zwaną pomarańczową skórką- taki pielęgnujący masaż pomoże ją zredukować. Ja między innymi dlatego skusiłam się na te produkty. Zaopatrzyłam się w nie na stronie sklepu naturplanet.pl, który szczerze polecam. 
Czy znacie to dobroczynne mydło? Stosowałyście taką formę pielęgnacji? 


38 komentarzy:

  1. nie znam tego mydła ale nie wiem czy zdołałabym sie przełamac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam, że jest ciężko- jednak czego nie robi się dla urody ;) ;)

      Usuń
  2. Używam! Codziennie myje nim twarz rano i wieczorem- ale trzeba pamiętać by nawilżać twarz- najlepiej masłem shea 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam, że lepszy jest olejek macadamia :)

      Usuń
    2. tego nie testowałam jeszcze :) a shea już jakiś czas używam- poczytam o tym :)

      Usuń
  3. Nigdy o tym nie słyszałam,ale sprobowalabym użyć tego produktu na sobie,żeby sprawdzić jak działa... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. brzmi ciekawie, choć nie wiem czy bym się skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mydło wydaje się być bardzo ciekawe! Sama ostatnio zakupiłam kostkę czarnego mydła z węglem aktywnym wiec możesz i wypróbuje ten?
    Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzieś tam słyszałam tą nazwę, ale nie byłam zainteresowana.
    I był to mój błąd, muszę przetestować ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda... wręcz odstraszająco, ale bardzo dużo czytałam o świetnych właściwościach pielęgnacyjnych czarnego mydła, a ten wpis dalej w tym mnie utwierdza :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mam to mydlo, ale z Nacomi i faktycznie smierdzi niemilosiernie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Uff jak śmierdzi to ja dziękuje xd

    OdpowiedzUsuń
  10. faktycznie wygląda jak wazelina czy też smar ;) w życiu bym nie pomyślała, że to mydło... Jakoś dla mnie mydło to kostka :) ale jestem go ciekawa, chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  11. śmiesznie wygląda ale =równocześnie bardzo ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi z wyglądu przypomina tawot 😜 Eee tam zapach, jeżeli działa to zaden zapach by mnie nie odstraszył!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooooooooo sama nazwa by mnie uwiodła ale uwielbiam takie nowości :) A zapach to tam wiesz :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Czarne mydło? Wow świetne! Nie wiedziałam wcześniej o istnieniu czegoś takiego. Bardzo chciałbym je mieć

    OdpowiedzUsuń
  15. Domowe SPA. :D Lubie takie rzeczy. :p

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja się nadal przełamać nie mogę, właśnie ze względu na zapach, no nie mogę i już hahah :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tego mydła. Polubiłam się za to z ziołowym czarnym mydłem bani Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tego mydła, ale ciekawie wygląda i muszę koniecznie je wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapach jest również dla mnie bardzo ważny. Ale tak jak Ty nie wiem czy bym się do końca przełamała 😊

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie bym przetestowała te czarne mydło podobno bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wstyd przyznać ale nie słyszałam o nim prędzej

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubie kremy które zawieraja cos z drzewa oliwkowego na ktore mam alergie tak btw. :P chetnie bym wypróbowala.

    OdpowiedzUsuń
  23. Przyznam, że wygląd mma dość nie ciekawy jak dla mnie :D
    Ale jakoś mnie on kusi :D
    Świetna recenzja kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam, używałam go do twarzy ale Maciejowi potwornie śmierdziało, więc przerzuciłam się na to z Aleppo. Fajne ale zapach ma bardzo specyficzny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam podobna rękawice, tylko że w kolorze czarnym używam ja dwa razy w tygodniu u mogłam zapomnieć o peelingu świetnie zdziera martwy naskórek.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ciekawy produkt, ale nigdy się z takim nie spotkałam:)

    sandziv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetnie trafiłaś z tym wpisem, bo właśnie szukałam czegoś co dogłębnie oczyszcza skórę ;)
    Ładne zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
  28. Raczej nie dla mnie, ja lubię jednak pachnące mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  29. to mydło kojarzy mi się ze smarem z dziadka garażu ;) nie lubię oliwek, nie lubię jak coś pozostawia film :)
    jakbym postawił w garażu dziadka inne miałoby zastosowanie ;p

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytając twoją recenzje jakoś również niezbyt jestem przekonana do tego mydełka. Wydaje mi się, że musiałoby zdziałać cuda, żeby mnie do siebie przekonać. Ale jeżeli chodzi o rękawice, to do dawna już na taką poluje👍👍👍

    OdpowiedzUsuń
  31. Kocham czarne mydło. Po niczym nie mam tak gładkiej skóry.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zainteresował Cię mój post, pozostaw komentarz- motywują mnie one do dalszego tworzenia i pisania. Zostaw również link do siebie, z chęcią odwiedzę Twój blog- jeśli go prowadzisz :)

Copyright © 2014 ZuzkaPisze , Blogger