Tamagotchi, kto pamięta?


Urodziłam się w 1986 roku. Całe moje dzieciństwo to lata 90'te. Mam całą masę wspomnień z tamtych czasów, nawet jedna z blogerek jest wśród nich :) Tam, tak Marta mówię o Tobie :) :* 
Zerknijcie sobie na bluzki ze strony są warte uwagi longline blouse.

Pierwsze zabawy należały do bardzo aktywnych- gra w klasy, dwa ognie, skakanka czy podchody. Człowiek nie myślał o telewizorze, a o komórkach nie miał pojęcia. Byłam bardzo szczęśliwym dzieckiem. Po pewnym czasie do naszego życia zaczęły wkraczać elektroniczne zabawki. Game Boy, Nintendo czy Pegasus którego uwielbiałam stawały się bardzo popularne i praktycznie każdy miał któryś z nich. 


Pewnego dnia dostałam paczkę od ciotki ze Stanów, a w niej znalazłam mały brelok z jakąś gierką- pomyślałam wtedy, że to głupie. Jednak usiadłam i zaczęłam przyglądać się mu bliżej. To był właśnie TAMAGOTCHI. W pierwszej- oryginalnej wersji nie było można wybrać sobie zwierzaka- był tylko jeden- pies. Wciągnęłam się w to hodowanie na maksa. Nosiłam go ze sobą wszędzie, a w nocy gdy się przebudzałam, sprawdzałam czy wszystko jest ok. Jakiś czasu później zabawka ta dotarła do Polski i zrobił się na nią wielki bum. 


Po jakimś czasie Tamagotchi jak wszystko inne poszło w niepamięć. Weszła era komputerów, a jajeczka na breloczku zniknęły. Powiem Wam, że zupełnie o nich zapomniałam do czasu kiedy na stronie ROSEGAL trafiłam na nie szukając czegoś dla mojego syna. Bez zastanowienia wrzuciłam jedną sztukę do koszyka i czekałam, aż do mnie przyjedzie. W końcu się doczekałam! KLIK





Na początku mój syn stwierdził, że to nie jest fajna zabawa. Nie chciał nawet nim się bawić. Stwierdziłam, że szkoda, no ale zmuszać nie chciałam. Kilka dni temu usiadł i stwierdził, że spróbuje swoich sił. I wiecie co? Podobnie jak ja wkręcił się w zwierzaka i o niego dba.

Jest to dobra alternatywa do pokazania dziecku co oznacza posiadanie w domu zwierzaka. Codzienna pielęgnacja, karmienie, toaleta to tylko niektóre z zajęć, które muszą być wykonywane przy zwierzęciu domowym. Akurat mój syn nie ma z tym problemu, bo od czterech lat posiadamy w domu psa, ale fajnie widzieć, jak dziecko opowiada komuś jak wiele rzeczy robi przy swoim zwierzaku. 




Pamiętacie te zabawki? Mieliście swoją?


Przy okazji chcę pokazać Wam dwie bluzki, które zamówiłam również z tego sklepu. Ogólnie można powiedzieć, że jestem zadowolona, chociaż w jednej spodziewałam się czegoś innego.


Szara bluzka z koronkowymi rękawami, identyczna jak na zdjęciu w sklepie. Zwykła i prosta- jest ok. KLIK




Druga wygląda trochę inaczej jak na stronie, tam jest przewiązana białym paskiem i takiej się spodziewałam. Przyszła niestety bez niego, jednak nosić będę ponieważ pasuje i wygląda ok. KLIK



31 komentarzy:

  1. oczywiście, że miałam tamagotchi ! ale powiem ci, ze teraz to już nie jest taka frajda. kilka lat temu kupiłam na allegro i po prostu szału z tym dostawałam. pikało jak zwierzątko glodne, w ostatecznosci moja corka sie tym bawila i rozwalila - i chwala jej za to :D

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętam te zabawki i w sumie sama bym chętnie zamówiła ;) a bluzki super - poklikane ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana ja jestem rocznik 81 i znam tamagotchi nawet ostatnio maz mi kupil oryginalne z roku 1996 normalnie szal cial i Game Boy tez mamy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli o mnie chodzi, to brak paska białego jest na plus ;) Nie podoba mi się z nim :D Wystarczy na szyję założyć coś kolorowego i będzie gitara, albo inny kolor spodni :D
    Tamagotchi swoje miałam i grałam, aż się zepsuło :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Druga bluzka jest przepiękna, też chcę <3!!! Tą zabawkę pamiętam, jednak nigdy mnie nie wziął szał na nią.

    OdpowiedzUsuń
  6. boże mialam tamagotchi! i to nie jedne! uwielbialam najbardziej dinozaura

    OdpowiedzUsuń
  7. o kurcze pamiętam tą zabawkę :D zawsze chciałam to mieć :) i ta i ta bluzka mi si podoba!
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. jak miałam 9 lat miała ją :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiałam tę zabawkę. Miałam swojego kurczaczka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Te zabawi były świetne. Pamiętam, ze były tez Pet-Shopy w takiej formie. Niesamowita frajda, nie to co teraz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tamagotchi!!!!! Rany. Ja jestem z 1983! To był raj jak się dorwalam. Mialam pieska. Teraz moj mój syn ma dinozaura. Co najgorsze i ja gralam! Mało tego. Pikał w nocy i wstawalam- to już zboczenie. Ale póki co poszedł w kat znudził się już i padł śmiercią tragiczną zapewne 😛 całe szczęście 😛

    OdpowiedzUsuń
  12. Bluzka mega bardzo ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. OO czasy mojej podstawówki haha ^^ Ja niestety nie miałam tej zabawki ;(

    OdpowiedzUsuń
  14. To było świetne ! Ale pamietam, ze tez nie tanie :/ Podobała mi sie wersja ulepszona, gdzie mozna było coś wygrać dla naszego malucha (zabawki, jedzenie ) grając w internecie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jacie XD Te zabawki były tak dawno! Ah... pamiętamy gdy w to grałyśmy - cudne wspomnienia! Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętam tamagotchi. Sama miałam kilka sztuk. Teraz zamierzam kupić synowi.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej myslalam ze tych jajeczek juz nie produkuja ! Ale niespodzianka !

    OdpowiedzUsuń
  18. O boziu pamiętam te zabawki! Cała szkoła je miała. Ja też miałam swoje jajo.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja tam swoje tamagocho jeszcze mam! Zwierzat sie nie porzuca.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tamagotchi to miłość mojego dzieciństwa :)
    Moje gdzieś jeszcze leży w kartonie na strychu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj pamiętam, pamiętam tą zabawkę...to były czasy!
    Bluzeczki super się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń

Napisz co myślisz o moim poście.

Copyright © 2014 ZuzkaPisze , Blogger