Tangle Teezer- HIT CZY KIT?


Szczotka Tangle Teezer jest najlepiej sprzedającym się i najczęściej nagradzanym produktem do pielęgnacji włosów. Postanowiłam ją wypróbować i opowiedzieć Wam o moich spostrzeżeniach na jej temat. 

Według producenta, dzięki zastosowaniu innowacyjnego kształtu ząbków ze specjalnego elastycznego tworzywa, szczotka działa niewiarygodnie delikatnie i skutecznie.

Szczotka Tangle Teezer dostosowuje się do włosów, nie ciągnie splątanych kosmyków, czesze delikatnie zapewniając gładkie i lśniące włosy w mgnieniu oka. Codzienne szczotkowanie włosów szczotką Tangle Teezer wpływa na zwiększenie ich połysku! Szczotki Tangle Teezer można używać do rozczesywania włosów suchych oraz mokrych. 
Zalecana jest także do rozczesywania włosów cienkich i zniszczonych, przedłużanych, peruk, afro.



Szczotka którą posiadam jest koloru różowego z domieszką brokatu. Jest bardzo dziewczęca. Pasuje dla dziewczynki, nastolatki jak i dorosłej kobiety. Nie należy do dużych szczotek- z łatwością zmieści się w damskiej torebce. 

Swoim wyglądem przypomina mi jak i mojemu mężowi szczotkę dla konia ;) Jednak jej kształt jest bardzo pomocny przy czesaniu. Z łatwością mieści się w dłoni, dzięki czemu używając nie naciskam mocniej jakiejś jej części- mam pewność, że nie połamię jej na moich włosach (a taki przypadek już miałam). 

Kolce czeszące są różnej długości więc czeszą nie tylko wierzchnią warstwę włosa, ale i tę ukrytą głębiej. Wypustki te są bardzo elastyczne i co najważniejsze nie drapią i nie kują w głowę- czego obawiałam się przed pierwszym użyciem.




Jak większość z Was wie, jestem posiadaczką bardzo gęstych i grubych włosów. Są one również bardzo zniszczone od połowy długości od rozjaśniania. Kiedy przychodzi pora czesania czy mycia na samą myśl zaczynam się denerwować.

Moje włosy po umyciu są strasznie poplątane- nie ważne czy zastosowałam maskę czy odżywkę i tak rozczesanie ich, to nie lada wyzwanie. Z racji tego, iż jest ich multum- dzielę je na pasma i po kolei czeszę. 

Podoba mi się to, że nie ciągnie włosów- przez co czesanie nie jest już bolesne. Świetnie radzi sobie również z rozczesaniem kołtunów, które powstają przy myciu włosów. 




Jeśli chodzi o czesanie włosów na mokro- to szczotka ta zdaje u mnie egzamin śpiewająco- na szóstkę. Dawno nie miałam tak dobrze rozczesanych i pięknie wyglądających pasm.

Jednak jeśli chodzi o czesanie moich włosów na sucho- rano po przebudzeniu- szczotka ta kompletnie sobie nie radzi. Zatrzymuje się gdzieś w połowie, szarpie i łamie włos. W moim przypadku tylko duża szczotka sobie radzi- a szkoda.





Podsumowując.

Wydaje mi się, że Tangle Teezer jest świetnym produktem dla osób z normalnymi lub cienkimi włosami. W przypadku gęstych i grubych włosów radzi sobie jeśli ma jakiś poślizg jak na przykład odżywka. W każdym przypadku jednak okazuje się przydatnym gadżetem. Nie dość, że fajnie się prezentuje, to pomoże nam rozczesać niesforne włosy.

A Wy używacie tej szczotki? Podbiła Wasze serca? Czekam na Wasze opinie. 





37 komentarzy:

  1. U mnie sie sprawdza bo jak napisalas mam cienkie wlosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To uważam że dla Ciebie szczotka idealna jak tak ;)

      Usuń
  2. ja całkiem ją lubiłam, ale teraz odkryłam Olivie Garden<3 (pisalam o niej u siebie)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie używałam, bo jakoś jestem do niej sceptycznie nastawiona. Ogólnie mam cienkie włosy i w moim przypadku świetnie się sprawdza szczotka z naturalnym włosiem😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ją bardzo lubię;) nie znam lepszej

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie jest super, ale mam słabe i rzadkie włosy. Natomiast na dłuuuuugich i gęstych włosach mojej córki nie daje rady

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na początku byłam zachwycona, po to, by po dłuższym czasie tę szczotkę znienawidzić. Fajnie rozczesuje i wygładza napuszone włosy, a przy tym sprawia wrażenie, że robi to nieinwazyjnie. Szkoda tylko, że czas pokazuje, że potrafi zrujnować włosy podatne na zniszczenie - efekt? Połamane i potargane końce. I tak, jest to wina tej szczotki, bo jedynie co zmieniłam wówczas we włosowej rutynie, to zamiana zwykłej, typowo drogeryjnej szczotki na rzekomo cudny TT. Po czasie musiałam ściąć sporą część włosów, a szczotkę zmieniłam na taką z włosia dzika. Nawet mój facet zauważył, że "są jakieś ładniejsze", a ponoć oni nigdy nie widzą, gdy coś z włosami robimy. Także ja jestem zdecydowanie na nie, jeśli chodzi o rozczesywanie. Co najwyżej do wygładzania rozczesanych już włosów - w tej kwestii się sprawdzi:)

    Pozdrawiam serdeczne i zapraszam w wolnej chwili do siebie:)
    http://blondekitsune.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam kiedyś post na jednym z blogów o złym działaniu tej szczotki na włosy.

      Usuń
  7. Nie mam i jakos mnie nie kręci. A faktycznie kojarzy się z tą dla koni. Mam cienkie wlosy, więc u mnie pewnie zdalaby praktykę 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ją od 3 lat, ale denerwuje mnie jej kształt, często wypada mi z dłoni podczas czesania. Nie zauważyłam też, żeby wpłynęła na połysk moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi idealnie leży w dłoni, akurat kształt dla mnie to strzał w dziesiątkę!

      Usuń
  9. Ciekawe jak by się u mnie sprawdzila. Włosy mam cienkie, ale kręcone i strasznie sie placza. Na mokro jeszcze jakos idzie, ale roczesujac na sucho mam wrazenie , ze wyrywam polowe z i tak niewielkiej ilosci.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe jak by się u mnie sprawdzila. Włosy mam cienkie, ale kręcone i strasznie sie placza. Na mokro jeszcze jakos idzie, ale roczesujac na sucho mam wrazenie , ze wyrywam polowe z i tak niewielkiej ilosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem- każdy mówi co innego- przy kręconych włosach powinna niby sobie radzić, ale jak w praktyce?!

      Usuń
  11. mam i dla mnie jest rewelacyjna !!

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam też o negatywnym działaniu tej szczotki, ale dla mnie rewelacja :) też mam gęste włosy- ja swoje czeszę dopiero jak wyschną, mokre są strasznie splątane i zawsze je trochę powyrywam, a jak wyschną to bez problemu mogę je rozczesać :)
    P.S moja ma kolor intensywnego różu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie masz chyba aż tak gęstych jak ja ;) albo grubość jest inna- moje włosy to dosłownie żyłka na szczupaka :) Fryzjerki załamują ręce kiedy przychodzę.

      Usuń
  13. Uwielbiam ją. Szczotka z włosia dzika tylko glaskala moje włosy. Ta zaś spisuje się idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam TT w wersji kompaktowej - podoba mi się to, że mogę ją wrzucić do torebki, a "zęby" się nie wyginają, dzięki temu zabezpieczeniu, ale... Szczotka w tym rozmiarze jest mniejsza niż tak, którą masz, więc wydaje mi się, że do grubych włosów się nie sprawdzi i w dłoni leży gorzej. Mimo to, do rozczesywania włosów na mokro - MEGA <3

    OdpowiedzUsuń
  15. super szczotka. tez mam i jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam dużo pozytywnych opinii o tego typu szczotkach, aczkolwiek dla mnie to abstrakcja, potrafię się uczesać każdą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam swoją ukochaną, która ma kilkanaście lat! A jest to szczotka z włosia z dzika, którą kocham i nigdy w życiu jej się nie pozbędę. Jak się rozwali to kupię nową :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi ta szczotka także sprawdza się tylko na mokrych włosach.

    OdpowiedzUsuń
  19. My rowniez ja mamy ale to ze nieciagnie za wlosy to mit. Zwlaszcza jak sa kolduny ciagnie jak Cie moge.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie korzystałam nigdy, ale czasem się zastanawiam nad zakupem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja kocham tą szczotkę. Marzyłam o niej naprawdę bardzo długo i dostałam ją w końcu w prezencie na urodziny. Od tamtej pory czesze włosy tylko nią, z tą właśnie różnicą,że moich włosów na mokro nie rozczesze żadna szczotka. Gdy włosy mam suche, to bardzo mi się plączą,aczkolwiek ta szczotka idealnie sobie radzi z rozczesaniem najgorszych kołtunów. Jedyne co,to czasami gdy na niego natrafie,potrafi mi wypaść z dłoni :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmm swojego czasu u mnie się spisywała ale do czasu gdy poznałam lepszą jej wersją czyli Tangle Angel <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czytałam u Ciebie o niej i jestem mega ciekawa.

      Usuń
  23. Ja mam dość grube włosy (chociaż nie zawsze tak było!) i TT jest u mnie właśnie wybawieniem, nie wyobrażam już sobie czesac włosy czymś innym! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam cienki włosy, więc będzie doskonała

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobrze ze chociaż po części spełniła swoje zadanie:)
    Ja mam grube włosy, ale polecę moim siostra z pewnością się u nich sprawdzi.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie mam tej szczotki, ale słyszałam same dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam chyba za grube włosy do niej. Kupiłam ją jakiś czas temu i włosy po czesaniu wydawały się idealnie . Ale przeczesując je palcami zawsze wyczuwałam nierozczesane kłaczki i musiałam poprawiać to innymi szczotkami, więc szybko skończyła się nasza wspólna przygoda :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam i naprawdę nie wiem wiem jak kiedyś bez niej żyłam!

    OdpowiedzUsuń

Napisz co myślisz o moim poście.
Proszę również o NIE DODAWANIE LINKÓW- jak będę chciała Cię odwiedzić dojdę po nazwie użytkownika.

Copyright © 2014 ZuzkaPisze , Blogger